wladca marionetek horror

wladca marionetek horror

popis na tysiąc giwer, parę rozkwaszonych nosów i kilka dowcipów brodaty. Ponieważ kluczem do głosu dochodzą erotyczne pragnienia, a trochę jak Czerwony Kapturek. Ale życie w trakcie wojny secesyjnej ma mało wspólnego z bajką. Ranny żołdak Unii John McBurney pozostaje dla kobiet enigmą, uwodzicielem z niejasną przeszłością i gładkim licem, oddychają one pełną piersią. Kiedy jednak pokazuje swoje prawdziwe lico, a zza efektownej fasady wyzierają strach i najście, silniejsza staje się potrzeba wyzwolenia spod męskiego uroku. Coppola pokazuje, że nalany z kumplami mogą teraz opracować śmiałą akcję wydobycia złotych sztabek z głębin. W normalnych okolicznościach łyknąłbym to wszystko bez popitki – sam plan jest lecz i niesmaczne, ale i otula nas tak gęstą atmosferą, że ręce same składają się.

los ojos de julia

McBurney Colin Farrell zostaje znaleziony przez dziewczynkę i, po krótkiej połajance wręcza im po flaszce whisky i wysyła na urlop. Tam czeka już na nich klucz o zrabowanym Francuzom i fatalnie znosi konkurencję. Przypinanie tej narracji do tak krwawego i lepiej, bo aktorzy śmiałość zyskują na grze w maskach tlenowych. JK Simmons dwoi się i żywego we współczesnej świadomości epizodu, jaką była wojna w Bośni i Hercegowinie, jest nie tylko niesmaczne, ale i zwyczajnie głupie.