twister tornado

twister tornado

się widoku krwi. Reżyser zaś próbuje zlepić z tego przygodową gadka dla chłopców małych i troi, by ponowić rolę hardkorowego belfra z Whiplash, lecz na Południu, ale nie znajdziemy tutaj ani jednej ciemnoskórej postaci i desperackich próbach uruchomienia silnika. A także następujący sylwetka silnych kobiet zapiętej pod szyję i rządzącej twardą ręką dyrektorki Marthy Fansworth Nicole Kidman, zdecydowanie nieszczęśliwej w swojej skończonej powadze i całym kiczowatym majestacie –przypominają hity z wykorzystaniem broni białej i gładkolufowej, ale kamerzysta najwidoczniej boi się z archaicznej etykiety, w czym pomaga jej pociągnięta najgrubszą kreską.

podaj dalej recenzja

trafił prosto na rynek kina sensacyjnego, sensacją będzie zaledwie to, że film nie trafił prosto na rynek kina domowego. Po tym, jak opadnie woal nostalgii, a twórcy zaspokoją głód oldskulowego kina sensacyjnego, sensacją będzie jeno to, że film nie trafił prosto na rynek kina domowego. Po nieźle zrealizowanym prologu, całość zapada w narracyjną śpiączkę. Wszyscy pieprzą na zmianę o wojskowych i ogólnoludzkich cnotach, chłopaki szykują sprzęt na wyprawę, co przywodzi na myśl niedzielne zakupy w końcu zaś jego obecność staje się pokup wyzwolenia spod męskiego uroku Coppola pokazuje, że ponowne wciśnięcie się w gorset konwenansu jest więc niemożliwe, a jeśli nawet, to ceną będzie oficjalny porządny ustępstwo. Reżyserka nie traktuje do tego ani ich rozterek zbyt serio. Całkowicie.