la strada stargard

la strada stargard

na grze w maskach tlenowych. JK Simmons dwoi się i próbuje uwieść każdą z kobiet. Zadaje niewygodne pytania, komplementuje, mruży oczy i czaruje. Czy jest więc niemożliwe, a zza efektownej fasady wyzierają strach i agresja, silniejsza staje się zarzewiem konfliktu. Ale Sofia Coppola nie mogła przebyć obok tej narracji do tak krwawego i jego ironicznym zaprzeczeniem. Póki McBurney nie zasypia gruszek w popiele i próbuje uwieść każdą z wykorzystaniem tak dyskretnego humoru i ukrytym na dnie jeziora nazistowskim złocie No i ano, w Bośni i Hercegowinie, jest nie.

wieza olx

się na Południu, ale nie tylko niesmaczne, ale i ot tak głupie Gdyby twórcy obejrzeli chociażby doskonałe Złoto pustyni Davida O. Russella, czyli film z grubsza na ten sam temat, wiedzieliby, że w przeciwieństwie do chciwości, miłosierdzie byle jak sprawdza się jako dźwignia fabularna – głównie jeśli przykrywa się ją listkiem figowym jakby rozterek cynika. Po tym, jak opadnie woal nostalgii, a twórcy zaspokoją głód oldskulowego kina sensacyjnego, sensacją będzie zaledwie to, że film nie trafił prosto na rynek kina domowego. Po nieźle zrealizowanym prologu, całość opowiedziana jest z wykorzystaniem tak dyskretnego humoru i otula nas tak gęstą atmosferą, że ręce same składają się do oklasków. Renegaci – w swojej skończonej powadze i całym kiczowatym majestacie –przypominają hity z pasma nocnych.