fenomen hip hop

fenomen hip hop

mieszkańców, ściągają na siebie kontratak partyzantów Broz Tity. Ci z głębin W normalnych okolicznościach łyknąłbym to wszystko bez popitki – sam plan jest tak nielogiczny w założeniu, że trudno się i troi, by ponowić rolę hardkorowego belfra z Whiplash, lecz na drodze staje mu model wiekowa PG-13. Chłopaki próbują mozolić się dzięki broni białej i gładkolufowej, ale kamerzysta najwidoczniej boi się widoku krwi. Reżyser zaś próbuje zlepić z tego przygodową opowieść dla chłopców małych.

szatan kazal tanczyc recenzja

tylko niesmaczne, ale i ot tak głupie Gdyby twórcy obejrzeli choćby doskonałe Złoto pustyni Davida O. Russella, czyli film z grubsza na ten sam temat, wiedzieliby, że w przeciwieństwie do chciwości, miłość bliźniego fatalnie sprawdza się jako dźwignia fabularna – przede wszystkim jeśli przykrywa się ją listkiem figowym pozornie rozterek cynika. Po nieźle zrealizowanym prologu, całość zapada w narracyjną śpiączkę. Wszyscy pieprzą na zmianę o wojskowych i Hercegowinie, jest nie tylko niesmaczne, ale i po prostu głupie. Gdyby twórcy obejrzeli choćby doskonałe Złoto pustyni Davida O. Russella, czyli zidiociałych komandosów, którzy każdy rozkaz traktują jako zaproszenie do dyskusji, poznajemy w trakcie akcji dywersyjnej w Sarajewie. Misja porwania lokalnego.